Holbox – Najlepiej strzeżony sekret Karaibów

Co nie co o wyspie

Holbox wym. holbosz to rajska wyspa, która znajduje się w stanie Quintana Roo zaraz nad sławnym miastem wypoczynkowym Cancún. Miejsce z roku na rok staje się coraz bardziej popularne, ale nie jest jeszcze tłumnie oblegane przez turystów. Słowo Holbox w języku Yucatec Maya oznacza czarną dziurę. Dla nas oznaczało jedynie raj na ziemi. Wyspę i pobliską lagunę zamieszkuje wiele gatunków ptaków oraz chmary komarów. Przy odrobinie szczęścia zobaczysz tam stadko człapiących flamingów, polujące pelikany, żółwie, iguany i jaszczurki oraz popływasz z rekinem wielorybim jeśli akurat będzie w pobliżu. Miasteczko liczy nie wiele więcej niż 1000 osób, ulice są pokryte piaskiem a jedynym transportem są tak zwane tuk-tuki. Ludność miejscowa zajmuje się przede wszystkim rybołówstwem i turystyką. Jeszce kilka lat temu wyspą nikt się nie interesował, a tubylcy trudnili się głównie połowem ryb.

 Jak mówią miejscowi: Holbox to najlepiej strzeżony sekret Karaibów. Dziś przemysł turystyczny na wyspie rozkwita. Obecnie w budowie jest wiele hoteli, a lokalne biura podróży oferują wycieczki w celu podziwiania dziewiczej flory i fauny rezerwatu Yum Balam. Samo miasteczko jest spokojnej bezpieczne, pełne uroczych barów i restauracji. Słynie z kolorowych murali, które z pewnością zachwycą fanów sztuki. 

Piraci i legendy 

Jak każde miejsce na Karaibach Holbox słynie z opowieści o piratach, którzy zadomowili się w okolicach wyspy. Jedna z nich głosi, że pomiędzy stałym lądem a wyspą, w obrębie regionu zwanego Yalahau zamieszkał pirat zwany Molau, który  używał Yalahau jako schronienia i przebywał tam prawie 40 lat, napadając każdy statek, który zbliżał się do jego terytorium. Mawiają, że pirat ozdabiał brzegi wodnego oka drogocennymi kamieniami, aż w końcu zamieniło się w źródło młodości gdzie pływał ze swoimi kochankami.

Informacje praktyczne

jak dojechać

Najlepszym rozwiązaniem jest prom z miasta Chiquila ok. 140 pesos w jedną stronę. Promy kursują cały dzień od wczesnych godzin porannych, Podróż z Cancún do Chiquila trwa ok. godziny.

zakwaterowanie

Ceny zakwaterowanie zależą od standardu i sezonu, jest to jeden z droższych regionów w Meksyku. Najtańsza cena za nocleg w pokoju wieloosobowym zaczyna się od ok 270 pesos od osoby (ok. 50 zł). Polecam hostel Be Holbox, który jest ekonomiczny, czysty i bezpieczny. Obsługa jest profesjonalna, mówi po angielsku i zawsze służy pomocą. W hostelu można zapytać o wycieczki oferowane na wyspie.

jedzenie

Na wyspie raczej nie znajdziesz tradycyjnych supermarketów, a jeśli jakiś się trafi licz się z tym, że ceny będą kilka razy droższe. Za mały ręcznik chińskiej jakości zaproponowano mi cenę 180 pesos. W mieście znajduje się bardzo wiele restauracji, każdy znajdzie coś dla siebie i na każdą kieszeń. Polecam knajpkę La conquista empanadas, która chociaż wygląda niepozornie oferuje pyszne empanadas z owocami morza, serem lub mięsem. Do kompletu pasuje tylko agua de jamaica czyli napój z suszonych liści hibiskusa. Jedzenie jest niedrogie ale bardzo smaczne. Najsłynniejszym daniem na wyspie jest jednak pizza z langustą, każdy powinien jej spróbować, nawet jeśli nie należy do najtańszych, ponieważ jeśli nie spróbujesz pizzy z langustą będąc na wyspie Holbox to tak jakbyś nigdy na niej nie był.


wycieczki

  • wycieczka kajakowa po lagunie
  • zwiedzanie wyspy na końskim grzbiecie
  • bioluminescencja ( świecący plankton)
  • całodniowe zwiedzanie wyspy (Hoyo Negro Yalahau)

Kłopoty w raju 

Jak się okazało październik nie jest najlepszym miesiącem na wyprawy na Yucatan i Quintana Roo. Od połowy września słoneczną wyspę nawiedzają też gwałtowne ulewy i miasteczko zamienia się w Wenecję. W słonecznych chwilach warto jednak udać się na spacer do Punta Coco, gdzie można spotkać flamingi i Punta Mosquito, gdzie oprócz pięknych widoków jak nazwa wskazuje grasują chmary komarów.

My zdecydowaliśmy się na spacer wokół wyspy w poszukiwaniu żółwi i flamingów. Ugrzęźliśmy w ciepłym błocie, pogryzły nas komary i końskie muchy, ale spotkaliśmy też iguany wypoczywające nad laguną, stada dzikich ptaków, kraby i kolorowe rybki. Nasza determinacja by obejść wyspę upadła gdy końskie muchy zaczęły atakować stadami. Zawróciliśmy by odpocząć w plażowej knajpie przy Punta Coco. Tropikalne ulewy podczas pory deszczowej są bardzo gwałtowne i niespodziewane. Warto zaopatrzyć się w buty do wody bo w miasteczku powstają wtedy głębokie kałuże aż po kostki i nie da się ich ominąć. Jeśli zdecydujesz się odwiedzić rajską wyspę upewnij się że, nie jest to pora deszczowa. Licz się jednak z tym, że ceny będą o wiele wyższe niż poza sezonem i będzie bardziej tłumnie. Jeśli szukasz spokoju i niestraszne Ci deszcze, sezon deszczowy nie jest taki zły, bo przecież rajska wyspa nigdy nie zawodzi.

Optymalny wyjazd niskobudżetowy na wyspę Holbox to ok. 3 dni. To czas wystarczający by zwiedzić wyspę, nacieszyć się niebiańska plażą i skorzystać z lokalnych wycieczek. Jeśli jednak budżet  Was nie ogranicza warto zostać kilka dni dłużej i korzystać z jednego z niewielu miejsc w obrębie Quintana Roo i Yucatanu gdzie nie musimy dzielić przestrzeni z tłumem turystów. Jeśli dobrze poszukasz na Holbox znajdziesz swoja prywatna plażę. Holbox to kilometry białych plaż i krystalicznej wody nieskażonej jeszcze przez człowieka. Miejmy nadzieje i dbajmy o to by tak pozostało jak najdłużej! Feliz Navidad!


Dodaj komentarz