Oaxaca – stan bogaty w kulturę
Oaxaca to stan położony w południowym Meksyku. Chociaż uznawany za jeden z biedniejszych regionów w tym kraju, jego naturalne piękno i bogactwo kulturowe nie ma sobie równych. To w stanie Oaxaca spróbujesz tradycyjnej czekolady i mezcalu, zobaczysz jak wyrabia się tkane rękodzieła w Teotitlan del Valle, odwiedzisz Monte Alban – starożytne miasto Zapoteków i weżmiesz lekcje surfingu w słynnym Puerto Escondido. Oaxaca słynie również z wielu tradycji a jedną z największych i najbardziej reprezentacyjnych są obchody Dnia Zmarłych czyli „El Dia de Los Muertos”. Ja odwiedziłam stolicę stanu Oaxaca specjalnie z tej okzaji.
Cempasúchil wskaże Ci drogę
Dzień zmarłych jest jednym z najsłynniejszych i najbardziej reprezentacyjnych świąt w Meksyku, hucznie świętowany właśnie w stanie Oaxaca. Miasteczko z którego pochodzi Miguel Rivera, bohater znanej na całej świecie bajki „Coco”, jest zainspirowane między innymi Oaxacą. Początki tradycji „El Dia de los Muertos” sięgają obrzędów przed-hiszpańskich czyli czasów przed kolonizacją hiszpanów. Według wierzeń, dusze zmarłych w tym dniu powracają na ziemię by pożywić się swoimi ulubionymi przysmakami, pozostawionymi dla nich przez krewnych na tak zwanych ofrendas, czyli specjalnych, piętrowych ołtarzach zwieńczonych zdjęciem zmarłego.
Zmarły tak jak i żywy nie dojdzie jednak do domu po ciemku, dlatego groby oświetlone są świecami, żeby dusze mogły bez problemu dotrzeć do domów. W ekstremalnych przypadkach rodziny zmarłych tej nocy otwierają groby, by usunąć wszelkie ku temu przeszkody. Najważniejszym kwiatem podczas tego święta nie jest chryzantema, ale znany u nas śmierdziuch czylicempasúchil. Cempasúchil z powodu swojego intensywnego koloru i zapachu jest uważany za kwiat, który ułatwia duchom przejście na drugą stronę. Z tego powodu, podczas obchodów Dnia Zmarłych, ołtarze, cmentarze i praktycznie całe miasto jest nim udekorowane. To czego nie może również zabraknąć na naszym specjalnie przygotowanym ołtarzu to el pan de muerto, czyli chleb zmarłych, pieczony specjalnie z okazji świąt.
Ofrenda jest elementem bardzo złożonym i symbolicznym gdzie każdy przedmiot i kolor ma znaczenie, dlatego nie będę zagłębiać się we wszystkie szczegóły. W kulturze meksykańskiej podstawą do przygotowania ofrendy jest zdjęcie zmarłego, krzyż, woda, śmierdziuchy, kolorowe wycinanki z papieru (hiszp. papel picado), świece, chleb, ulubione przysmaki i przedmioty zmarłego. Nie ma to nic związanego z przywoływaniem duchów, meksykanie wierzą bowiem, że ich krewni odwiedzają ich by tej nocy świętować razem z nimi.

Legenda o Lloronie
Pieśni, spektakle i poematy o Lloronie rozbrzmiewają na ulicach miasta Oaxaca w pierwsze dni listopada. Legenda głosi, że Llorona czyli po polsku płaczka, piękna Indianka w szale utopiła swoje dzieci, a później sama popełniła samobójstwo. Czy wiadomo dlaczego wpadła w szał? Oczywiście, winny jest mężczyzna, który złamał wszystkie obietnice i zniknął bez śladu. Równie piękna jak za życia Llorona snuje się w pobliżu rzek i mokradeł płacząc i szukając swoich dzieci. Dusza Llorony nie może zaznać spokoju, czasem można ją usłyszeć jak szlocha i nawołuje, szczególnie w okolicach Dnia Zmarłych. Mówią, że gdy słychać jej szloch blisko wtedy jest daleko, gdy słychać ją z oddali wtedy uważaj bo Llorona jest bardzo blisko.
Wizyta na cmentarzu w Xoxocotlán i Atzompa
Świętowanie trwa nie jeden, nie dwa ale kilka dni i zaczyna się już około 28 października. W mieście Oaxaca w tym dniu wyruszają pierwsze parady tańczących przebierańców, przebranych głównie za kolorowych nieboszczyków, wśród tańca śpiewu, jedzenia i kramów ulicznych. Dlaczego tak wesoło? Meksykanie nie boją się śmierci i nie opłakują, ale wyśmiewają i żartują z niej. Dzień Zmarłych dla meksykan to nie czas na łzawe wspominki, ale huczne świętowanie razem ze zmarłymi, którzy przychodzą odwiedzić swoich krewnych. Dlatego też świętowaliśmy razem z nimi. W mieście powstają ofrendy, odbywa się masa wydarzeń kulturalnych: koncerty, spektakle, stand-up’y, kiermasze, wydarzenia filmowe i parady. Każdy znajdzie coś dla siebie.
Wizyta na cmentarzu jest obowiązkowym punktem programu pierwszego i przede wszystkim drugiego listopada, który poświęcony jest duszom zmarłych. Ja odwiedziłam dwa cmentarze w pobliskich bardzo tradycyjnych wioskach: Santa Cruz Xoxocotlán i Santa María Atzompa. Cmentarze otoczone są ogromnym kiermaszem, na którym sprzedawane są tony jedzenia, kwiatów i alkoholu. Wszędzie słychać muzykę, a gdzieniegdzie pałętają się grupki muzyków zamawiane by grać zmarłym ich ulubione kawałki. Groby zmarłych są zatopione w kwiatach, a każdy z nich jest ozdobiony coraz bardziej wymyślnie. Każdy z grobów rozświetla masa świec, które z łatwością mogłyby doprowadzić do pożaru. Rodzina siedzi przy grobie do późna w nocy rozmawiając, pijąc mezcal i słuchając muzyków. Czasem częstują turystów, pozwalają zrobić zdjęcie pięknie przystrojonym nagrobkom lub opowiadają lokalne legendy. Dzięki mojej znajomości hiszpańskiego udało mi się podsłuchać co nie co wiejskich opowieści o duchach.

La Catrina
Kim jest La Catrina czyli słynna postać pięknej pani kościotrup, za którą przebierają się kobiety w obchody Dnia Zmarłych, malując upiornie twarze i wkładając eleganckie suknie? Jest to postać fikcyjna stworzona przez rysownika José Guadalupe Posada, która miała charakter satyryczny. Symbolizowała meksykan dążących do lepszego życia naśladując modowe trendy z Europy. W dzisiejszych czasach La Catarina zwana też La Calavera Garbancera jest kolejnym symbolem drwin ze śmierci. La Catarina jest również symbolem tego, że wobec śmierci wszyscy jesteśmy równi, niezależnie od narodowości czy statusu materialnego.

Informacje Praktyczne
zakwaterowanie
Miasto Oaxaca podczas obchodów Dnia Zmarłych jest odwiedzane przez tłumy turystów, meksykanów i obcokrajowców, dlatego ważne jest by zarezerwować noclegi dużo wcześniej, by nie zostały nam tylko najdroższe opcje. Ja zatrzymałam się w hostelu Yabanhi, 10 min na nogach od placu Santo Domingo. Hostel oferuje pokoje wieloosobowe i prywatne, jest czysty, posiada taras z widokiem na całe miasto, a w recepcji można zapytać o wycieczki i informację turystyczną.
bary, kawiarnie, restauracje
Na śniadanie polecam Cafe los Cuiles, gdzie zestawy śniadaniowe są bardzo smaczne i niedrogie (śniadanie kontynentalne już od 45 pesos). Innym bardzo klimatycznym miejscem na śniadanie jest piekarnio-kawiarnia Boulenc, gdzie można skosztować tradycyjny, słodki chleb ze stanu Oaxaca. Na obiad warto udać się do restauracji La Jicara, gdzie są dostępne również wegańskie opcje. W miejscu serwują przysmaki meksykańsko- europejskie, lepiej zarezerwować stolik wcześniej bo zawsze jest duża kolejka. Na wieczornego drinka znajdziemy wiele miejsc. Mi przypadł do gustu bar-restauracja Praga Oaxaca, z tarasem i widokiem prosto na kościół Santo Domingo. Wieczorami odbywają się tam koncerty na żywo, których można posłuchać przy koktajlu na bazie mezcalu.
wycieczki
Oaxaca oferuje kilka ciekawych wycieczek, ja polecam wycieczkę całodniową: Mitla, arbol el Tule, Hierve el Agua, fabryka mezcalu oraz wioska tkacka która kosztuje ok. 160 pesos (40 zł). Warto również odwiedzić strefę archeologiczną Monte Alban.
Na pytanie czy warto wziąć udział w obchodach Dnia Zmarłych w mieście Oaxaca, odpowiadam stanowcze tak. El Dia de Los Muertos jest jednym z najbardziej tradycyjnych świąt w Meksyku gdzie wierzenia chrześcijańskie przenikają się z pradawnymi wierzeniami prekolumbijskimi. Fuzja mistycznych tradycji, muzyki kolorów i pysznego jedzenia.







